You are currently browsing the tag archive for the ‘jestem hardkorem’ tag.

Obecnie nie mam zbytnio możliwości napisania czegoś konstruktywnego. Miałem w planie napisanie kilkudziesięciu wpisów na blogu w wakacje (tyle tematów mam zapisanych do poruszenia), nie wyszło. Mam w planie poczynienie w szczególności trzech wpisów, mam nadzieję że się wyrobię ;). Prokrastynacja to niefajna rzecz.
W każdym razie chciałem przedstawić Wam grę mojego autorstwa. Napisana w C++ z wykorzystaniem podstaw tego języka. Na pewno niedopracowana, w końcu to moja pierwsza ukończona gra, pisana przez kilka godzinek ;). Mam jeszcze dwa rozpoczęte projekty, które – gdy je ukończę – również tutaj wrzucę.

Wymiatasz w CS? Masz cztery certyfikaty? Zobaczymy, czy poradzisz sobie tutaj.

Witaj w świecie gry „JESTEM HARDKOREM”. W świecie nowoczesnym, pełnym wartkiej akcji, porywającej fabuły, ładnych samochodów i szybkich kobiet… Świecie, gdzie wszystko może zależeć od Twojej jednej decyzji…”

„JESTEM HARDKOREM” to niesamowicie realistyczny turowy survival horror FPP, w którym występuje jedynie tekst – rolę silnika graficznego spełnia wyobraźnia gracza. Oszczędza to wiele pracy programistom, zmniejsza wymagania sprzętowe i jest po prostu ciekawym doświadczeniem.

Dlaczego najtrudniejsza gra świata? Spróbuj ją przejść. Jeżeli wyślesz mi lub napiszesz w komentarzu hasło podane po przejściu gry, dołączysz do ściany płaczu. A nie, to nie ta ściana… Do ściany sławy, jakoś tak to się tłumaczy, nie?

Uwaga: W grę powinni grać tylko użytkownicy Windowsów. Na innych systemach gra nie będzie prawidłowo działać (jeżeli już ktoś da radę uruchomić), a nie potrafię jeszcze napisać skryptu sprawdzającego system operacyjny. Zalecam także włączenie głośników, bowiem nauczyłem się dziś uruchamiać pliki audio^^!

Link do ściągnięcia znajduje się tutaj.

Jako że gra nosi taki tytuł jaki nosi, potraktujmy przeróbkę znanego filmiku jako nieoficjalny trailer do gry:

W razie jakichś problemów z grą piszcie.

Pozdrawiam, wszystkiego dobrego ;).

Witaj, dzisiaj znowu trochę będę lał wnętrzności, natomiast najistotniejszy element wpisu będzie mnie dotyczył tylko pośrednio. Słyszałem głosy zniechęcenia objętością głównego elementu wpisu, toteż poniżej zajawka:

„Jaki jest świat? Czy jesteśmy wyjątkowymi istotami, wyróżniającymi się świadomością i nieśmiertelną duszą, czy tylko zwierzętami na bardzo wysokim stopniu rozwoju biologicznego i skomplikowania procesów w nich zachodzących? Żeby przybliżyć ten uogólniony problem zamierzam przedstawić dwie skrajne wizje świata, taką jakby skrajnie naturalistyczną/nihilistyczną/pozytywistyczną (mam problem z kwalifikacją), która jednak mimo moich osobistych odczuć wydaje się być wcale spójną i racjonalną, drugą przepełnioną odniesieniami do niematerialnych sfer rzeczywistości, których pełne zrozumienie lub uznanie istnienia sprawia ludzkości trudność lub jest niemożliwe. (…) Problem ukazany w pierwszym zdaniu dotyczy niemało dylematów, w tym między innymi: czy Bóg jako transcendentny i immanentny byt będący przyczyną i warunkiem istnienia czegokolwiek istnieje, czy też nie? Czy wszystkie nasze czyny zależą od naszych autonomicznych decyzji, czy są tylko efektem działania fizycznych mechanizmów obecnych we Wszechświecie? (…) Po przedstawieniu obu światów postaram się znaleźć jakieś porozumienie między tymi dwiema rzeczywistościami, znaleźć ich punkty wspólne lub luki w tym pierwszym, jakie nauka lub nasza niedoskonałość pozostawia, pozwalające na większe pole manewru przy chyba dość już wysokim stopniu abstrakcji.”

I jeszcze jedna zajawka – wykaz tematów, jakie poruszam: powstanie świata, życie i jego sens, powstanie człowieka, ludzkie zachowania i interakcje międzyludzkie, zło, dobro, moralność, miłość, aborcja, eutanazja, in vitro, eugenika, Bóg, religie, dusza, determinizm. Jednocześnie w niektórych momentach trochę po macoszemu się zachowywałem zakładając, że po rozwikłaniu pewnych problemów całość staje się oczywista, toteż problemu (np. moralności) nie trzeba mocno zgłębiać. Wiem jednak, że pozostaje to do poprawki.

Mniej więcej od gimnazjum, kiedy zacząłem zastanawiać się nad życiem, mój światopogląd i zbiór wyznawanych wartości i norm moralnych przebiegał z początku burzliwie, później ustatkował się i zaczął we mnie wrastać oraz się rozrastać. Zdarzają się jednak momenty, kiedy cały ten światopogląd drży jak… hmm… no mocno drży, wpadam w straszny dysonans i tak dalej. Dlatego też, żeby nie pozwolić, aby te drgania znowu się pojawiały i zakorzeniały się we mnie, postanowiłem podjąć umysłową walkę. Relację z niej znajdziesz w pliku linkowanym niżej.

Jestem świadom, że praca posiada wiele niedoróbek, jest być może trochę niespójna, ponadto możliwe że pomyliłem się odnośnie poruszania się światła po prostej (mało znaczący element). Niemniej to jest mój pierwszy raz z dwoma światami jednocześnie i nie będę już na siłę udoskonalał tekstu. Nie ma niestety zbyt wielu przypisów, także odniosłem się parę razy do Wikipedii, która nie uchodzi za dobre źródło wiedzy. Na szczęście wnioskowanie indukcyjne jest zawodnym, ponadto korzystałem z niej w przypadkach, które nie decydują o wiarygodności całej pracy. Jest także mnóstwo spekulacji, o czym przekonasz się gdy dojdziesz do rozdziału o najkrótszej nazwie. Cóż, obecnie nie potrafię inaczej.

Jednocześnie jestem głodny opinii, komentarzy, krytyki, pochwał i obelg a także wskazówek odnośnie tekstu. Przekazałem go również profesorom filozofii i socjologii, być może zaniosę także fizykowi, aby oni swoim „szkiełkiem i okiem” całość ocenili. Jeżeli przypadkiem nie odejdę w pozanaukowe poznanie w pełni i nie zacznę żyć bez troskania się o to wszystko, to za dzieło swojego życia uznam tekst traktujący dokładnie o tym samym, ale spójniejszy, ściślejszy i bardziej precyzyjny w języku i rozumowaniu, opisujący wstępne wizje w jak najdrobniejszych szczegółach, z dużą liczbą przypisów do publikacji i książek wskazujących na tok rozumowania. Myślę że za kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat będę w stanie się tego podjąć na poważnie. Tymczasem przedstawiam Tobie moje swobodne rozważania.

Wojna światów (manifest irracjonalizmu?)

Mam nadzieję, że wypełni to luki powstałe przez rzadkie pisanie na blogu;). A teraz pora wracać do studiowania.

Życzę Tobie wszystkiego dobrego, dobranoc.

(i standardowo porcja filmików, tym razem większa, w imię wolności Internetu i swobodnego dostępu do dóbr kultury, TPB FTW!)

@tech-support: Dlaczego w tagach „Obama” jest z dużej litery, a „Bóg” usilnie z małej po dodaniu się robi?

P.S. Tak bez ładu i składu informuję, że oficjalnie zmieniam se avatar ze starego na nowy, do wglądu na podstronie „o blogu”. Sam Geralt i Protoss Dark Templar to było trochę ponure połączenie.