Witaj, po raz kolejny krótko zajmę się tą tematyką. Prawdopodobne, że po raz ostatni w tym miesiącu. Czas zabrać się za naukę i walkę z prokrastynacją;). Chciałbym też zaznaczyć, że nie mam na celu nikogo obrażać czy o coś oskarżać, a przekazać moje spojrzenie na pewną myśl (jak każde spojrzenie, początkowo niedoskonałe).

Piszę w odniesieniu do jednego ze znalezisk na Wykopie. Coby wygenerować wzajemny ruch, coby mieć powód do napisania na blogu, i coby powoli znowu przygotować się do przerwy w siedzeniu na tym fajnym serwisie.

Czy ateista wierzy? Pomijamy tutaj wiarę w ludzi, w to co mówią, w to, że sobie z czymś poradzą, a także wiarę w idee typu sprawiedliwość.

Możemy wyróżnić kilka spojrzeń na wiarę, pomogę sobie Wikipedią.

1. W mowie potocznej wiara to przekonanie o czymś; stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości.

2. W religioznawstwie polega na przyjęciu (nie)istnienia czegoś bez dowodu który by potwierdził ten fakt.

3. W epistemologii wiara to uznawanie za prawdziwe (fałszywe) nieuzasadnionego twierdzenia.

Patrząc z każdej strony – pasuje! Zwłaszcza w trzecim przypadku, który wydaje mi się najodpowiedniejszy w odniesieniu do twierdzeń dotyczących bóstw i religii wypowiadanych przez ateistów i wyznawców jakichś religii. Jeżeli twierdzenia zawarte w danej doktrynie (dotyczące np. istnienia Boga lub duszy) traktujemy jako hipotezy podlegające naukowej metodologii (nieodpowiednie), pozostaje nam właśnie wiara w ujęciu epistemologicznym – nie jesteśmy bowiem w stanie jakkolwiek zweryfikować poprzez rozum czy empirię danych tez zgodnie z naukową metodologią (nauka i – ujmijmy to ogólnie – religie, mają różny zakres). Jeżeli spojrzymy na religioznawcze znaczenie terminu „wiara”, to sam fakt, że to słowo ma teraz takie podłoże, dyskwalifikuje je w stosunku do ateistów (ateizm nie jest religią). Jednocześnie samo znaczenie pozostaje takie samo. Mowy potocznej myślę że nie trzeba rozważać.

Oczywiście ateiści lubią się denerwować, gdy ktoś mówi, że wierzą. Część z nich utożsamia słowo „wiara” z religią. Cóż, ich błąd. Część określa ateizm mianem „niewiary”. Jest to jednak tylko negacja wiary w prawdziwość tez o istnieniu jakiegoś bóstwa, nie oznacza, że wiary nie ma w ogóle. Część mówi, że w takim razie wierzymy odnośnie istnienia Zeusa, czajniczka Russela, Niewidzialnego Różowego Jednorożca, Thora, Ahury Mazdy i tak dalej. I mają rację. Bądźmy konsekwentni w tej sytuacji – podciągamy tezę o istnieniu Boga pod miano teorii naukowej, to z innymi też tak można zrobić. I w tym momencie – z powodu niesprawdzalności tych wszystkich tez – pozostaje nam wiara. Jakkolwiek absurdalnie to nie wygląda.

Możemy też pominąć ten krok dyskutowania o wszystkich nadprzyrodzonych istotach, w których istnienie niektórzy ludzie wierzą. Dlaczego jednak wtedy robić wyjątek dla judeochrześcijańskiego Boga?

Pozostawmy to osobistemu wyborowi każdego: albo rozważamy istnienie jakiegokolwiek bóstwa, wtedy możemy jedynie polegać na wierze, albo omijamy temat, jeżeli razi nas absurdalność ewentualnego „wyskoczenia” z milionami tez o innych bóstwach przez rozmówcę.

Konkludując wszystko, powiem nie wprost: nie widzę żadnego powodu poza grzecznością by nie twierdzić, że ateista przy ostatecznym rozstrzyganiu dylematu „Bóg jest – Boga nie ma” opiera się na wierze.

Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy lub miłego dnia (zależnie od pory);).

Imogen Heap – Hide and seek; spokojna piosenka

Zap Mama – Take me coco; ech… piosenka no…

Łowcy .B i Kabaret Młodych Panów – Kawał dobrego gospla; ciekawy kabaretowy kawałek;)

Holy Ghost vs Pendulum (Baptazia); jeden z wielu wideomontaży, trzeba przyznać, że połączenie tych tańców z muzyką drum’n’bass ciekawie wypada; zastanawia mnie natura i miejsce występowania tego zjawiska (odłam/denominacja)

P.S. Czego nie napisałem, a wypada bym oddał niektórym. Istnieje różnica między „brakiem wiary w Boga” a „twierdzeniem (wiarą w to), że Bóg nie istnieje”. Drobna semantyczna gra, bowiem agnostyk także nie wierzy w istnienie Boga, ale także nie idzie w wiarę przeciwną do tej potocznie rozumianej.

Reklamy