Są sytuacje, kiedy ciężko pamiętać o dobru i miłości.

Via Wykop:

Chłopak zaatakował swoją byłą nożem. Ta przeżyła, koleś dostał cztery lata więzienia.

Film ze zdarzenia, nie polecam oglądać.

Oglądając ten film starałem się panować nad sobą. Jedyne, co mi przyszło rozsądnego na myśl, że trzeba było go spróbować kopnąć z czuba w głowę albo szyję jak to robią bramkarze z piłką. Albo pistolet, choćby na kulki. Albo katana. Albo kij, paralizator, drażniąca substancja, wrzątek. Potem rzucić na ziemię. Koleś ją dźgał jak kompletny zwyrol, zupełnie się ludźmi nie przejmował, na szczęście nie dźgał dość skutecznie. Druga rzecz – dożywocie. Trzecia rzecz – mam ochotę rzucać w powietrze mięsem skierowanym w niego, wyobrażam sobie co z nim bym zrobił gdybym tam był (zakładając że nie bałbym się). Ale nie ma co, wiedźmin + asceza duchowa. No i czas popracować nad postami dobrej jakości, zająć się znowu tematami takimi jak życie, sprawy moralne, nauka, humor itp.. Mam nadzieję że wybaczysz, Czytelniku, że zdarza mi się pisać tak jakby bez celu, pod wpływem nagłych przemyśleń lub sytuacji… Wszak to „płynne wnętrzności”. Staram się utrzymać wysoką jakość postów, nie rozpisując się jak szalone nastolatki na temat tego, jaką mam fryzurę, albo co dzisiaj robiłem.

A teraz czym by tu skompensować ten ładunek negatywnych emocji…

Manu Chao – Rumba de Barcelona; pioseneczka, nie wiem jaki gatunek, dla mnie coś pomiędzy reggae, rockiem a południowoamerykańskimi melodiami

„Jungle Jesus”; ciekawie zmontowany filmik z nabożeństwa, mniemam że jednego z odłamów protestanckich, gdzie obecna jest żywa muzyka i tańce (być może w stanie ekstazy); tego typu filmików jest dużo na youtube, oczywiście fake ale moim zdaniem ciekawie wygląda;)

Kot wskakujący do i wyskakujący z pudełka; w zasadzie momentami ruch na filmiku przywodzi na myśl jakąś wyrzutnię kotów bojowych

Jimmy Soul – If you wanna be happy; pogodna, stara piosenka

Reklama tajlandzkiej firmy ubezpieczeniowej; niektórych wzruszy

Dziecko czerpiące radość z gazety; też ma potencjał, tym razem do rozbawienia

Darmowe uściski; taką akcję kiedyś chcę przeprowadzić, bardzo pozytywna w swojej naturze i przekazie

I parę kawałów dla równowagi:

Profesor filozofii pyta studenta:
– Co wedlug ciebie jest większym problemem, niewiedza czy obojetność?
A student na to:
– Nie wiem, nie obchodzi mnie to.

Rosyjscy naukowcy odkryli bezpośrednie połączenie nerwowe między okiem, a dupą! Udowodnili to prostym doświadczeniem. Gdy ukłuli pacjenta w tyłek dużą igłą – w oku pojawiła się łza. Gdy tą samą igłę wbili w oko, pacjent się zesrał…

Jezus wrócił na Ziemię. Ponowny pobyt na niej rozpoczął od wędrówki brzegiem morza. W pewnym momencie spostrzegł siedzącą na piasku grupę hipisów, którzy spokojnie w kółeczku jarają ziele. Jezus podchodzi, siada i mówi:
– Słuchajcie, mam wam coś ważnego do powiedzenia.
– Hej przyjacielu poczekaj, najpierw zapal z nami.
– Ale chcę wam coś powiedzieć…!
– Powoli, nie ma pośpiechu, daj sobie czas. Zaraz nam powiesz.
– No dobra, co mi szkodzi…
I tak jarają dalej nie dając dojść do słowa Jezusowi.
W końcu Jezus się wkurzył, wstał i mówi:
– Ja muszę wam coś powiedzieć!!
– No to mów.
– Jestem Jezus.
– I o to chodzi !!

Jasio prosi mamę:
– Mamusiu, kup mi rower.
– Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
– Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
– No, pobawić to się mogę, a w co chciałbyś się pobawić Jasiu?
– Pobawmy się w mamusię i tatusia – idź do sypialni i czekaj na mnie.
Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżeczku.
Wchodzi Jasio z rękami założonymi z tyłu chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
– Wstawaj stara, idziemy małemu rower kupić.

Astronom, fizyk i matematyk jadą pociągiem przez Szkocję. Widzą przez okno czarną owcę. Notują sobie wnioski:
Astronom: Wszystkie owce obserwowane w Szkocji są czarne
Fizyk: Hipoteza: wszystkie owce w Szkocji są czarne
Matematyk: W Szkocji jest przynajmniej jedno pole, na którym jest przynajmniej jedna owca, czarna z przynajmniej jednej strony.

Żona mówi do programisty:
– Idź do sklepu, kup parówki, jak będą jajka to kup 6.
Programista idzie do sklepu i pyta:
– Są jajka?
– Są.
– To poproszę 6 parówek.

Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze, jak przechodzę obok nich, pytają, czy mam jakiś problem.

– Gdzie masz pomidora?
– Zjadłem.
– A mówiłeś, że taki sympatyczny.

Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
– Stara! Chodź na chwilę!
– Co?
– Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
– I co?
– Nic, widocznie faza jest w tym drugim…

Jasiu mówi do mamy:
– Mamo, pójdę do ogrodu, nazrywam czereśni.
– Synku, ale przecież jest zima.
– To nic, założę rękawiczki.

Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
– Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie… Jednego papierosa na pięciu muszą palić…
– No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją…â?˘ Niscy ludzie mają gorzej. Kiedy zaczyna padać deszcz, dowiadują się o tym ostatni.

Jak mawiają daltoniści: Życie jest jak tęcza: raz białe, raz czarne.

Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.

Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są. Innych nie ma.

Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.

Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama.

I z grona tych ostatnich – coś godnego nazwy innej niż „dowcip”:

Życie jest jak bieg na sto metrów – będziesz się spieszyć, prędzej znajdziesz się na mecie.

Chyba starczy na razie. Mam spory zasób pogodnych lub zabawnych treści, ale nie zamierzam jeszcze bloga zamykać;). W sumie to mnie osobiście to wszystko wystarczyło, by się uspokoić po obejrzeniu filmiku linkowanego na początku.

Dobranoc:).

Reklamy