Tak jest Siostry i Bracia!

Mój skromny blog od czerwca 2008. roku odwiedzono okrąglutkie 368 razy! Z tego miejsca chciałbym podziekować wszystkim za cierpliwość, oraz pozdrowić swoich ziomali.

Ale zaraz… trzeba to uczcić!

W dzisiejszej notce pisałem o imprezowaniu z użyciem alkoholu lub seksu. Proponuję obecne święto uczcić jednak inaczej, na sposób, jaki osobiście bardzo lubię(co też opisałem;)).

Do celebracji potrzebujemy:

Jedzenia i picia. No i znajomych, coby raźniej było.

Jeśli chodzi o picie zostawiam każdemu wybór.

Jeżeli zaś chodzi o jedzenie, proponuję dwie łatwe w przygotowaniu potrawy.

Kurczak po mojemu(przepis powstały na drodze ewolucji i zabawy w kuchni)

Potrzebujemy:

– filety piersi z kurczaka,

– oliwki bez pestek,

– paprykę,

– sezam,

– ryż,

– pieprz,

– sól,

– świeżą bazylię,

– płatki migdałów.

Wszystko w dowolnych proporcjach. Ryż gotujemy. Piersi z kurczaka kroimy na małe kawałki, przyprawiamy solą i pieprzem, obtaczamy w sezamie, wrzucamy na rozgrzaną patelnię(polecam oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia) i smażymy. W międzyczasie oliwki, paprykę i bazylię konwertujemy na małe kawałeczki(np. kostki), pod koniec smażenia kurczaka wrzucamy to wszystko razem z migdałami na patelnię, chwilę dusimy czy tam zostawiamy do smażenia razem z kurczakiem. Całość wysypujemy na ryż. No i jest.

Kurczak z ryżem i warzywami

Kurczak z ryżem i warzywami, obrazek poglądowy, nie przedstawia efektu prac na podstawie przepisu gdyż nie dysponuję odpowiednim zdjęciem.

Pizza a’la moja ciocia

Potrzebujemy:

– dwie i pół szklanki mąki,

– pół szklanki wody,

– łyżkę oliwy z oliwek,

– 50g(pół kostki) drożdży(rozdrobnione),

– szczyptę soli i cukru,

– pół kilograma sera żółtego,

– przecier pomidorowy lub keczup,

– przyprawy do pizzy(bazylia, oregano i co tam będzie w szafce, lub gotową mieszankę),

– składniki dodatkowe do pizzy(osobiście preferuję tuńczyka, szynkę, paprykę i pieczarki).

Pierwsze pięć składników mieszamy, tworząc z nich zwyczajne ciasto, jeszcze jakiś czas ugniatamy(aż raczej nie będzie lepkie). Następnie rozwałkowujemy i nanosimy na blachę. Pokrywamy przecierem, sypiemy przyprawy, następnie kładziemy ‚obkład’ i potarty ser(lub na odwrót). Pieczemy w piecu rozgrzanym do temperatury 200 stopni Celsjusza około 12 minut(aż będzie widać, że jest upieczone, można chyba jeszcze brać za kryterium suchość wykałaczki wbitej w ciasto, zrumienienie się spodu pizzy lub tworzenie się bąbli na powierzchni sera). Koniec.

Generalnie ciasto jest trochę cienkie, ale można zostawić je na jakiś czas do wyrośnięcia. Niemniej jednak jest bardzo syte. Polecam też część drożdży wrzucić do wspomnianej wody i rozpuścić(tzw. rozczyn).

Pizza!

Brzeg o dziwo wyrośnięty, ale na pozostałej powierzchni ciasto jest raczej cienkie, może z powodu ciężaru obkładu… Pomidory znalazły się na wierzchu przypadkiem.

Smacznego, miłego wieczoru i wszystkiego dobrego;).

Reklamy